Informacje Start
September 08 2008 14:31:29   
Wykorzystać czas w stu procentach
Z Moniką Babalską, ubiegłoroczną absolwentką studiów licencjackich na kierunku dziennikarstwo i komunikacja społeczna w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej, rozmawia Katarzyna Cegielska

Zaledwie rok temu składała Pani egzamin dyplomowy...
- Bardzo szybko minął ten czas. Przez ten rok dużo też się zmieniło, przede wszystkim to, że dostałam pracę w swoim zawodzie. To było właściwie tuż przed obroną, bo pamiętam, że brałam wolne, aby przyjechać z Olsztyna do Torunia na egzamin.

Pracuje Pani w swoim zawodzie, a zatem co Pani robi?
- Jestem montażystką w regionalnej telewizji publicznej w Olsztynie. Montuję materiały, ale czasem także pracuję jako dziennikarka.

Proszę powiedzieć, jak przebiegała rozmowa kwalifikacyjna?
- Bardzo ciekawie, ponieważ w CV na samym początku zaznaczyłam, że jestem absolwentką Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Przedstawiłam także swoje umiejętności, które nabyłam na uczelni. Pierwsze pytanie, jakie mi zadano podczas rozmowy, brzmiało: Czy rzeczywiście pani potrafi to, co pani napisała w CV i czy rzeczywiście jest pani z tej uczelni. Potwierdziłam. Potem zaproszono mnie do studia, bym pokazała, co potrafię.

I pokazała Pani, że potrafi... Ale dlaczego wywołało to takie zdziwienie, że można po trzech latach studiów umieć montować czy sprawnie posługiwać się kamerą, a także mikrofonem?
- Komisja nie chciała uwierzyć na słowo, że przez trzy lata studiów dziennych miałam już obycie z mikrofonem, z kamerą, z pracą na montażu. Że tyle praktycznych rzeczy mogłam się nauczyć podczas studiów. No i sprawdzali mnie, patrzyli mi na ręce, co i jak robię, czy się nadaję do tej pracy. Powiem szczerze, że mimo umiejętności było to stresujące, bo jednak była to jakaś presja. Obserwowali mnie bacznie, sprawdzali, aż w końcu stwierdzili, że jednak rzeczywiście się nadaję do pracy, bo posiadam umiejętności, o których napisałam w CV. I zostałam zatrudniona. Musiałam się wdrożyć, poznać ludzi, obowiązki, ale teraz jest już lżej, bo z dnia na dzień coraz lepiej i sprawniej mi to szło.

Zdziwienie komisji wywołało to, że takie sprawności można nabyć podczas praktyk studenckich? Inne uczelnie o profilu dziennikarskim nie zapewniają tak bogatych i różnorodnych praktyk i absolwent, dopiero zaczynając pracę, ma do czynienia z poważnymi zadaniami praktycznymi.
- Dokładnie, a ja te wszystkie umiejętności właśnie nabyłam w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej. Każdą wolną chwilę poza zajęciami wykorzystywałam, aby się czegoś nauczyć, a uczelnia takie możliwości daje. Jeśli tylko ktoś chce, ma dostęp do studia, montażowni, są warsztaty telewizyjne, radiowe, prasowe i pod okiem specjalistów uczy się zawodu...

Ile godzin praktyk wypracowała Pani podczas studiów?
- Oj, nie pamiętam. Ale dużo więcej niż godziny obowiązkowe. A jest ich 600 w WSKSiM. Kosztowało mnie to dużo własnej pracy, samozaparcia, ale przede wszystkim dokonałam tego dzięki ambicji. Ja po prostu wiedziałam, że chcę być montażystką, bardzo mi się to podobało i przede wszystkim w tym kierunku poszłam.

Co powiedziałaby Pani tym, którzy wahają się przed wyborem uczelni, przed wyborem WSKSiM w Toruniu?
- Powiem tylko tyle, że nie ma co się wahać, tylko trzeba wybrać te studia. A potem trzeba pracować, chodzić na zajęcia, ale nie tylko na te, które wynikają z toku studiów, ale i na dodatkowe. Trzeba też wiedzieć, co się chce robić w życiu. Ja poszłam do tej uczelni, wiedząc, że chcę zostać dziennikarką i chcę pracować w tym zawodzie. Potem, kiedy poznałam zasady montażu, zapragnęłam być specjalistą w tej dziedzinie. A tu jest ważna przede wszystkim praktyka. WSKSiM daje ogrom możliwości przy doskonaleniu warsztatu, więc bardzo serdecznie zachęcam wszystkich do wyboru tej uczelni. Czas, jaki spędziłam w WSKSiM, był bardzo przydatny. Wykorzystałam go w stu procentach.

Dziękuję za rozmowę i życzę sukcesów w pracy.
Nasze wiadomosci zostały przeczytane 100518 razy. Dziękujemy!




Ciekawe? Skopiuj odnosnik do tej strony i podaj dalej




Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Proszę wybrać swoją ocenę:
Brak ocen.


Inne
Technologie: Wirusy i komórki
Technologie: Na powietrze
Archeologia: Hutnicza osada
O kulisach prac przy VII tomie Powszechnej Encyklopedii Filozofii
Psychologia: Lepsze etapy
Kosmos: Start we wrześniu
Technologie: Zagrożenia informatyczne
Archeologia: Pompeje zagrożone
Jordańscy archeolodzy: Odkryto najstarszy kościół na świecieJordańscy archeol...
Amatorska, ale wysokiej klasy
Kompensacja przyrodnicza potrzebna Polsce
Technologie: Broń, która nie zabija
Historia: Mogiła Mogił
Męstwo - cnota zapomniana?
Microsoft nie prowadzi kontroli


Wróć do strony głównej < < NAUKA < <


Wyszukiwarka
 
Swiat procesorów
  RISC (Rationalized Instruction Set Computers, wcześniej skrót od Reduced Instruction Set Computers) - nazwa architektury mikroprocesorów która została przedstawiona pod koniec lat 70. w teoretycznych pracach na uniwersytecie Berkeley oraz w wynikach badań Johna Cocke z Thomas J. Watson Research Center.
Serwis funkcjonuje dzięki:
www.naszdziennik.pl
Fakty 2006 - 2008


Wybory do sejmu / Biznes Informacje / Blog polityczny / Tani hosting / Pizzerie
| Aborcja | In Vitro |Teoria ewolucji | Ewolucja człowieka | Seks przedmałżeński | Prawdziwa miłosć |
| Homoseksualizm |