Informacje Start
September 08 2008 14:32:30   
Odkryć polskie korzenie
Z Krzysztofem Bieleckim, studentem podyplomowych studiów dziennikarskich w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, rozmawia Dorota Zbierzchowska

Dlaczego przyjechał Pan do Polski po latach mieszkania w Australii?
- Urodziłem się w Australii i mieszkałem tam przez 27 lat, ale zawsze chciałem wrócić do Polski, odkryć moje polskie korzenie. Od roku pracuję w naszym kraju i kończę już podyplomowe studia dziennikarskie w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.

Skąd wybór właśnie takiej uczelni, przecież w Polsce jest wiele szkół wyższych kształcących dziennikarzy?
- Zawsze interesowałem się tym toruńskim dziełem, bo jeśli miałem kontakt z Polską, było to właśnie przez Radio Maryja. Słuchałem tego Radia zawsze rano w pracy (w Australii jest zmiana czasu i jak tutaj jest wieczór, to tam jest rano). Słuchałem wtedy programu "Rozmowy niedokończone" i bardzo mi się podobał ten poziom religijny i intelektualny. Postanowiłem, że na pewno chciałbym się zbliżyć do tego dzieła i wiedziałem, że jak przyjadę do Polski, to chciałbym studiować w Toruniu. No i okazało się, że mogłem wybrać studia dziennikarskie, bo wiążą się z tym, czym zajmuję się w pracy zawodowej. W Australii studiowałem multimedia i pracuję teraz w branży reklamowej. Pomyślałem jednak, że warto byłoby także te medialne sprawy rozważać z innego punktu widzenia i wydaje mi się, iż warto się nauczyć tego, co jest przekazywane na toruńskiej uczelni.

Minęły dwa semestry nauki w WSKSiM. Jak z perspektywy czasu ocenia Pan te studia?
- Wiem, że zawsze jest tak, iż w czasie studiów nie docenia się tego, co ma się w danej chwili. Ale jak tak patrzę na koniec nauki, to teraz bardzo doceniam spędzony tam czas. Wspominam wykładowców, którzy są według mnie na bez porównania wyższym poziomie niż ci, których miałem w Australii. To, co szczególnie rzuca się w oczy, to wyższa kultura osobista wykładowców, a także relacja między studentami a profesorami, która jest bardziej tradycyjna. Sądzę, że powinno się bardziej szanować wykładowcę i wtedy się go słucha. Również materiał, jaki przerabialiśmy, był bardzo wartościowy i na poziomie, a przede wszystkim dawał dużo do myślenia.

Miał Pan jakiś ulubiony przedmiot w programie studiów?
- Nie mam czegoś takiego jak ulubiony przedmiot. Po prostu lubię wszystkie, bo w każdym jest coś interesującego. Na pewno teraz wspominam bardzo ciekawe warsztaty telewizyjne albo wykład z historii Polski, szczególnie dotyczącej czasów komunizmu; również warsztaty radiowe oraz bardzo interesujące wykłady pani prof. Krystyny Czuby z pracy rzecznika prasowego, a później prawa prasowego.

A jak Pan radzi sobie z językiem polskim?
- Wydaje mi się, że przez ten rok mój język polski zdecydowanie się poprawił. Nauka w WSKSiM zmusiła mnie do czytania prasy czy słuchania radia. Najtrudniejsze było dla mnie pisanie prac. Na początku nie wszystko ogarniałem, nawet nie do końca rozumiałem, jaki jest system szkolnictwa w Polsce, co to jest indeks i dlaczego jest taki ważny. Zostawiłem indeks u cioci i myślałem, że to jest dokument, który się trzyma dla siebie. A później się okazało, iż jest on bardzo potrzebny do zaliczenia.

Planuje Pan wrócić na stałe do Australii?
- Już trzy lata temu, gdy przyjechałem do Polski na trzy miesiące, postanowiłem, że chcę tutaj zostać na dłuższy czas. Po roku w Polsce, kiedy zdobyłem pracę, studiowałem, przybliżyłem się do rodziny w kraju, no i poznałem różnych przyjaciół, wróciłem do Australii na urlop, na trzy tygodnie. Ale jak tam byłem, czułem, że nie jestem w domu. Co prawda dom rodzinny jest u rodziców w Australii, ale ja już wiem, skąd pochodzę. Wiem, że tylko tutaj czuję, iż to naprawdę mój dom i mam taką nadzieję, że zostanę w Polsce.

Dziękuję za rozmowę.
Nasze wiadomosci zostały przeczytane 100521 razy. Dziękujemy!




Ciekawe? Skopiuj odnosnik do tej strony i podaj dalej




Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Proszę wybrać swoją ocenę:
Brak ocen.


Inne
Gadżet dla mobilnych
Kosmos: Polskie asteroidy
Bakterie i opatrunki
KTO BY POMYŚLAŁ?
Archeologia: Sakkara - duma polskiej nauki
Ekologia: Lasy potrzebują ratunku
ŁATY PO RAZ PIERWSZY
Technologie: Pszczoły kontra terroryści
Urodziny iPoda
Ekologia: Nie ma jak żywa choinka
SMIAŁE PLANY S3
Mózg
Archeologia: Kilogramy rzymskich monet
Osoba a miłość
Znikają wyspy


Wróć do strony głównej < < NAUKA < <


Wyszukiwarka
 
Swiat procesorów
  Intel - Amerykański producent układów scalonych w tym: mikroprocesorów, pamięci RAM i Flash, mikrokontrolerów, układów peryferyjnych (w tym układów graficznych), a także urządzeń sieciowych. W latach 90. opanowała około 20% rynku światowego w tym zakresie. Pierwszym procesorem tej firmy był i4004. Obecnie firma jest największym producentem mikroprocesorów dla komputerów biurowych. Rodziny jej procesorów to Pentium - wersje M [do laptopów], wersje podstawowe 2,3,4, wersja D - dwurdzeniowa, Celeron - wersje M [do laptopów] i D, Xeon - procesor do serwerów, Itanium, Core 2 oraz Core 2 Duo - najnowszy procesor dwurdzeniowy, ponadto Quad Core który jest połączeniem dwóch procesorów dwurdzeniowych C2D złożonych w jedną całość - Jest też największym dostawcą układów graficznych na świecie. Największymi konkurentami są produkty firm AMD, Cyrix, IBM i Motorola.
Serwis funkcjonuje dzięki:
www.naszdziennik.pl
Fakty 2006 - 2008


Wybory do sejmu / Biznes Informacje / Blog polityczny / Tani hosting / Pizzerie
| Aborcja | In Vitro |Teoria ewolucji | Ewolucja człowieka | Seks przedmałżeński | Prawdziwa miłosć |
| Homoseksualizm |