W związku z cięciami budżetowymi NASA może nie zdążyć z wystrzeleniem statków kosmicznych nowej generacji zgodnie z wcześniejszymi planami, czyli do roku 2014.
Oznacza to, że wydłuży się okres pomiędzy wycofaniem obecnie działających promów kosmicznych w 2010 r. a wystrzeleniem statku kosmicznego Orion i rakiety Ares. W tym czasie Amerykanie będą mogli wysyłać swoich astronautów do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej wyłącznie przy pomocy rosyjskich statków załogowych Sojuz. Szef NASA Michael Griffin potwierdza, że cięcia budżetowe mogą zmusić agencję do zmiany jej planów. - Jeśli szybko nie dojdziemy do porozumienia w tej kwestii, możemy zostać zmuszeni do przedłużenia przerwy w amerykańskich lotach kosmicznych, takiej jak między rokiem 1975 a 1981, gdy astronauci przesiadali się ze statków Apollo do promów kosmicznych - mówi Griffin. Opóźnienie związane jest nie tylko z obcięciem funduszy Amerykańskiej Agencji Kosmicznej, ale również z większymi od spodziewanych kosztami przywrócenia lotów promów kosmicznych po katastrofie promu Columbia w 2003 roku. Podczas przerwy w amerykańskich lotach Międzynarodowa Stacja Kosmiczna będzie zaopatrywana przez rosyjskie bezzałogowe statki Progress i dwa właśnie projektowane pojazdy - europejski ATV i japoński HTV. NASA współpracuje również z dwiema amerykańskimi prywatnymi firmami, które chcą zbudować statki kosmiczne zdolne do przewożenia ludzi i towarów do 2010 roku. Z powodu cięć budżetowych ucierpieć mogą również planowane przez NASA misje bezzałogowe na Księżyc. Griffin już teraz przyznaje, że niektóre z nich będą musiały zostać "uszczuplone".
SSE2 - zestaw instrukcji SSE poszerzony o 144 nowe rozkazy umożliwiające operacje na 128-bitowych rejestrach (XMM0..15) zawierających liczby zmiennoprzecinkowe o pojedynczej (32 bit) i podwójnej (64 bit) precyzji oraz 128-bitowych operandach stałopozycyjnych. Technologia ta została wprowadzona w procesorach rodziny Pentium 4 oraz Athlon 64.